Przejażdżki wasągiem po rynkach miast

 

Wasągiem nazywamy wóz składający się z czterech kół, w formie pozbawionej zadaszenia i resorów. Nadwozie drabinkowe opiera się tam na solidnych osiach, a boki dla podniesienia walorów estetycznych mogą być wyplatane wikliną. Szczyt popularności takich pojazdów jak wasąg przypadł na cały wiek XX – do lat siedemdziesiątych, gdy coraz więcej samochodów zaczęło pojawiać się na ulicach polskich miast. Charakter tego pojazdu zawsze był głównie bagażowy, trochę rzadziej podróżny. Był idealny do pokonywania krótkich dystansów.

Eksponat godny uwagi

Obecnie wiele muzeów miejskich pochwalić się może posiadaniem wasągów jako eksponatów, symboli dawnych epok. Wielu włodarzy miast do tego widzi w  wasągach niezwykłą wartość estetyczną i sentymentalną, co skutkuje wykorzystywaniem ich jako pojazdów o charakterze turystycznym. Szczególnie efektownie komponują się z zabytkową architekturą starych rynków, które funkcjonują właściwie w co drugim polskim mieście. Zaprzęgnięte w konie wasągi jawią się tak, jakby żywcem zostały przeniesione do współczesności z XIX wieku. Turyści bardzo chętnie lubią z nich korzystać, bo mogą się przy tym poczuć nieco arystokratycznie, a do tego okazja zwiedzenia okolic danego miasta podczas przejażdżki wasągiem to zwyczajnie nie lada atrakcja. Osoby pełniące rolę woźnicy na takim wozie są zazwyczaj niezwykle komunikatywne, dzięki czemu w trakcie przejażdżki można uciąć sobie ciekawą rozmowę na dowolnie wybrany temat, także ten dotyczący miejsca, które aktualnie w świetnym towarzystwie zwiedzamy. Do wasągu zaprzęgnięty być może jeden lub dwa konie. Z zaprzęgniętymi dwoma koniami pojazd prezentuje się znacznie efektowniej.

Droga do odzyskania świetności

Zanim wasągi ponownie zdobyły serca turystów i zagościły w krajobrazie polskich ulic – potrzebna była ich gruntowna renowacja. Przede wszystkim trzeba było zadbać o podniesienie jakości elementów wiklinowych, w grę wchodziło nie tylko oczyszczenie ich z kurzu, ale także całkowita wymiana poszczególnych elementów. Po wielu latach używania w dawnych czasach oraz po długim czasie niebytu wiele nadwozi także potrzebowało całkowitej wymiany, łamały się osie, pękały koła, cały wygląd estetyczny pozostawiał wiele do życzenia. Na szczęście pomoc wykwalifikowanych tapicerów, stolarzy oraz znawców projektowych sprawiła, że te pojazdy na powrót zaczęły lśnić swoim naturalnym, nieprzetworzonym blaskiem. Dziś trudno sobie wyobrazić rynki miejskie bez obecności choć kilku wasągów. Wprowadzają one w przestrzeń estetykę dawnych lat, za którymi tęsknią starsze pokolenia. Są alternatywą dla szkodzących środowisku samochodów, stanową swoisty eksponat mający prawo wieść „drugie życie”.